Przejdź do treści

Dlaczego dostosowanie do sytuacji to ważna kompetencja zawodowa?

Ta sama osoba już podczas studiów funkcjonuje w wielu różnych rolach. Raz działa w grupie, innym razem prowadzi projekt, odpowiada na egzaminie, prezentuje wyniki, rozmawia z wykładowcą lub bierze udział w rekrutacji. Każda z tych sytuacji stawia przed nią inne wymagania: czasem potrzebna jest inicjatywa, kiedy indziej uważne słuchanie, zwięzła odpowiedź albo dostosowanie sposobu komunikacji do rozmówcy. W pracy tych zmian nie ubywa. Zmieniają się zespoły, zakres odpowiedzialności, rozmówcy, narzędzia i poziom formalności.

Nic więc dziwnego, że pracodawcy wysoko oceniają kompetencje związane z reagowaniem na zmianę. Według raportu Światowego Forum Ekonomicznego 67% badanych pracodawców zalicza odporność, elastyczność i zwinność do najważniejszych kompetencji pracowników. W zestawieniu podstawowych kompetencji zajęły one drugie miejsce, po myśleniu analitycznym. Nie chodzi przy tym o znalezienie jednego sposobu działania, który sprawdzi się wszędzie. Adaptacyjność zaczyna się od rozpoznania, czego wymaga dana sytuacja, i dobrania do niej odpowiedniego sposobu działania.

Dostosowanie się nie oznacza zmieniania siebie

Adaptacyjność nie oznacza zgadzania się na wszystko, rezygnowania z własnego zdania ani podejmowania każdego zadania tylko po to, aby uchodzić za elastycznego pracownika. Można zachować własne wartości i granice, a jednocześnie zmieniać sposób działania, komunikacji czy organizacji pracy zależnie od sytuacji.

Bycie autentycznym nie wymaga zachowywania się identycznie w każdych okolicznościach. Ta sama osoba może inaczej funkcjonować jako lider projektu, członek zespołu, kandydat podczas rozmowy rekrutacyjnej czy pracownik uczący się nowego narzędzia – bez udawania kogoś innego.

Skąd wiedzieć, czego wymaga sytuacja?

W nowej sytuacji nie zawsze od razu wiadomo, czego się od nas oczekuje. Możemy znać cel zadania, ale nie wiedzieć, kto podejmuje decyzje. Możemy wejść do zespołu z własnym pomysłem na pracę, choć role zostały już wcześniej ustalone. Problemem bywa więc nie brak umiejętności, lecz działanie na podstawie założeń, których wcześniej nie sprawdziliśmy.

Zanim wybierzemy sposób działania, warto ustalić:

  • jaki jest cel i jaki efekt chcemy osiągnąć;
  • jaką pełnisz rolę: prowadzisz projekt, realizujesz zadania, doradzasz czy dopiero się uczysz;
  • kto podejmuje decyzje i za co odpowiada;
  • czego oczekują pozostali uczestnicy;
  • jakie zasady i poziom formalności obowiązują.

Nie na każde z tych pytań od razu znajdziemy odpowiedź. Ważne jest jednak rozpoznanie, czego jeszcze nie wiemy i gdzie warto dopytać. Dzięki temu łatwiej uniknąć sytuacji, w której działamy sprawnie, ale według błędnych założeń.

Dobry lider potrafi też być dobrym członkiem zespołu

W jednym projekcie sytuacja może wymagać przejęcia inicjatywy: zaplanowania pracy, ustalenia priorytetów, rozdzielenia zadań, moderowania spotkań, pilnowania terminów i podejmowania decyzji. W kolejnym za całość może odpowiadać ktoś inny. Wtedy liczy się przede wszystkim dobre wykonanie własnej części, informowanie o postępach, odpowiednio wczesne sygnalizowanie problemów i respektowanie ustalonego podziału odpowiedzialności.

Przejmowanie inicjatywy nie musi wiązać się z przejmowaniem sterów. Dobry pomysł można zgłosić bez omijania osoby odpowiedzialnej za projekt i bez wchodzenia w kompetencje innych. Z drugiej strony respektowanie ustalonego podziału ról nie wyklucza aktywnego zaangażowania. Jeśli pojawia się ryzyko lub błąd w założeniach albo ważna wątpliwość, warto to zasygnalizować. Dojrzałość zawodowa polega nie tylko na umiejętności przewodzenia. Równie ważne jest sprawne działanie wtedy, gdy projekt prowadzi ktoś inny.

Nie wszystkiego nauczysz się przed pierwszym dniem pracy

Znajomość zawodu nie oznacza znajomości każdego narzędzia i sposobu pracy, z którym można zetknąć się na danym stanowisku. Firma może wdrożyć nowy system, zespół przejść na inny program do zarządzania projektami, a dotychczasowy sposób raportowania może się zmienić. Coraz częściej nowe wymagania pojawiają się również wraz z narzędziami wykorzystującymi sztuczną inteligencję.

National Association of Colleges and Employers (NACE) w opisie kompetencji technologicznej wskazuje między innymi otwartość na uczenie się oraz szybkie dostosowywanie się do nieznanych technologii. Nie trzeba więc znać z wyprzedzeniem każdego programu. Ważniejsze jest to, czy potrafisz nauczyć się podstaw, zdobyć brakujące informacje, zadać właściwe pytania i stopniowo włączyć nowe rozwiązanie do swojej pracy.

Sposób komunikacji też zależy od sytuacji

Inaczej rozmawiamy z osobą z grupy projektowej, inaczej z wykładowcą, rekruterem czy przełożonym. Zmienia się język, poziom szczegółowości, długość wypowiedzi i sposób argumentowania. Wykładowca może potrzebować precyzyjnego opisu problemu, rekruter – konkretnego przykładu pokazującego daną kompetencję, a przełożony podczas krótkiego statusu przede wszystkim informacji o tym, co zostało zrobione, co utrudnia dalszą pracę i jaka decyzja jest potrzebna.

Dostosowanie komunikacji dotyczy także zakresu przekazywanych informacji. Podczas prezentacji nie trzeba przedstawiać całej wiedzy zebranej w trakcie pracy nad projektem. Kilka tygodni przygotowań czasem trzeba sprowadzić do problemu, podjętego działania, najważniejszych ustaleń i wniosku. Odbiorca powinien dostać przede wszystkim te informacje, które pozwolą mu zrozumieć temat i wykorzystać przekaz.

Profesjonalnie nie zawsze znaczy tak samo

Ubiór jest jednym z najbardziej widocznych przykładów dostosowania do okoliczności. Różnego poziomu formalności mogą wymagać egzamin, obrona pracy, targi pracy, rozmowa rekrutacyjna czy spotkanie w firmie. Nie ma jednego stroju, który byłby odpowiedni w każdej z tych sytuacji. Znaczenie mają charakter spotkania, miejsce, branża, pogoda oraz czas spędzony w danym stroju.

Przykładowo, trzewiki męskie, chinosy i koszula mogą sprawdzić się podczas jednego spotkania, ale przy innej okazji odpowiedniejszy może być zestaw bardziej lub mniej formalny. Zamiast trzymać się jednego przepisu na profesjonalny wygląd, lepiej ocenić poziom formalności konkretnego spotkania.

Pierwsza ocena sytuacji nie zawsze jest trafna

Nawet dobre przygotowanie nie gwarantuje, że od razu właściwie ocenimy nową sytuację. Możemy przygotować szczegółową odpowiedź, a podczas rozmowy zorientować się, że potrzebne jest jedynie krótkie podsumowanie. Możemy też wejść do projektu z dużą inicjatywą i dopiero później zauważyć, że role zostały już dokładnie podzielone.

Wtedy liczy się umiejętność korekty. Można ją sprowadzić do trzech kroków: zauważ, oceń, skoryguj. Takie podejście dobrze koresponduje z kompetencją „Career + Self-Development” opisaną przez NACE, która obejmuje m.in. rozpoznawanie własnych obszarów rozwoju oraz aktywne poszukiwanie i wykorzystywanie informacji zwrotnej.

Warto więc obserwować reakcje innych i sposób pracy zespołu, a także analizować informacje zwrotne oraz rezultaty własnych działań. Adaptacyjność nie wymaga bezbłędnego przewidywania każdej sytuacji. Ważna jest również gotowość do zmiany podejścia, kiedy pojawiają się nowe informacje.

Różne sytuacje to trening adaptacyjności

Studia dają wiele okazji, żeby świadomie wchodzić w różne sytuacje i sprawdzać się w nowych rolach. Projekt z nieznanym zespołem, działalność w organizacji studenckiej, praktyki, prezentacja przed nową grupą czy pierwsza rozmowa z pracodawcą mogą wymagać innych sposobów działania niż te, które już znamy.

Warto korzystać z takich okazji, zamiast ograniczać się wyłącznie do dobrze znanych zadań i środowisk. Każde nowe doświadczenie daje możliwość sprawdzenia, jak reagujemy na zmianę, czego potrzebujemy, żeby się odnaleźć, i co warto skorygować następnym razem. Z czasem łatwiej dzięki temu wejść do nowego zespołu, przejąć inną rolę, nauczyć się nieznanego narzędzia czy poradzić sobie z zadaniem, którego wcześniej nie wykonywaliśmy.

Źródła:

Autor: Joanna Ważny
Artykuł przygotowany we współpracy z partnerem serwisu WhitePress.

15 października 2026